wtorek, 30 lipca 2013

po prostu...

"Kiedy dojrzewa w tobie „kocham”, to oczywiste jest, że nie może się ono narodzić bez naturalnej potrzeby chronienia. Stąd bierze się troska, czułość i uważność: jest ci wygodnie? Ciepło? Jesteś zmęczona? Chcesz, to stąd wyjedziemy? – i tysiące innych doprecyzowujących pytań, troskliwych spojrzeń, obejmujących rąk, czułych słów, herbaty, miodu z malinami, wełnianych skarpet, przykrywania niegryzącym kocem, gotowość usłyszenia najdrobniejszych sygnałów trwogi i powodów do smutku.
Nie, nie roztapiasz się w drugim człowieku – to byłoby zgubne dla was obu. Tworzysz wokół niego przestrzeń ochronną, tysiące malutkich puchowych poduszeczek bezpieczeństwa, fruwających w powietrzu, z których każdą można w dowolnym momencie zastosować lub złożyć z nich jedną wielką poduszkę, jeśli stanie się coś poważnego.
Pięknie, prawda? Prawdziwe szczęście.

Zdarza się jednak, że coś między wami poszło nie tak. Wówczas już nie chronisz. Nie ma znaczenia, ile waży owo „nie tak” – czy jest to tylko nieporozumienie czy cięższy przypadek – jesteś gotów do ataku. Wystarczy doprawdy kilka słów, które ważą całą tonę, żeby spaść na to nieszczęsne piórko, jakie między wami powstało. Znasz absolutnie wszystkie czułe punkty, ponieważ kiedyś ci zaufano po to, by je razem wyzerować. Pamiętasz każde zadrapanie i każdą najmniejszą bliznę, do których przykładałeś te właśnie życiodajne poduszeczki. Perfekcyjnie wykorzystujesz powierzone ci tajemnice słabostek, urazów z dzieciństwa, obaw – nie potrafisz się zatrzymać, już cię poniosło. Wyszarpujesz po kolei poduszeczki i oto wokół was fruwa już tysiące kujących i raniących piór, wśród których trudno odnaleźć to jedno, przez które wszystko się zaczęło.

Dlaczego tak się dzieje?
Dlaczego jesteśmy zdolni do tego, by zatłuc kogoś swoją miłością na śmierć?
Idealna miłość to iluzja.
Bezgraniczna wdzięczność – to jeszcze większa iluzja, niż idealna miłość.
Jeśli gdzieś, w środku siebie, uznałeś, że twoja chęć ochrony musi zostać opłacona bezgraniczną wdzięcznością – odpuść sobie. Nikt nie zapłaci ci takiej ceny.

Nie wiem czym jest prawdziwa miłość, ponieważ nie wiem, jak można to zmierzyć. Ale wiem, co to jest miłość bezwarunkowa. Po prostu miłość i już.

Jeśli po prostu kochasz, ale coś poszło nie tak i twoja dotychczasowa troska zamienia się w ogromny, płonący wyrzut, ognisko zapalne, z którego wylatują iskry wszystkiego tego, co ci powierzyła druga osoba – zatrzymaj się. Proszę. Nie poniżaj siebie. Zostaw wszystkie poduszeczki bezpieczeństwa na swoim miejscu. Kompletowałeś je z miłością, dobierałeś ich wielkość i kolor. Jeśli teraz je zabierzesz – nie przykryją one urazy ani nie zapełnią dziur, jakie w tobie powstały. Zostaw je człowiekowi, którego nie masz prawa zabijać swoją wiedzą na jego temat. Nigdy. A wtedy, gdy emocje opadną, wylądujesz na stercie miękkich poduszek, dopasowanych do ciebie rozmiarem i kolorem.
Ile to kosztuje?
Już raz za to zapłaciłeś.
Swoją szczerą gotowością ochrony.
Bez warunków i bez ceny.
Po prostu – miłością".

K. Sultanowa. Tłumaczenie I.Z.

niedziela, 28 lipca 2013

dzisiaj znaczy wiele....

Dzisiaj mamy wyższe budynki i szersze drogi, ale niższą wytrzymałość i węższe horyzonty.
Więcej wydajemy, lecz mniej się cieszymy.
Mamy większe domy, ale mniejsze rodziny.
Mamy więcej udogodnień, ale mamy mniej czasu.
Więcej wiemy, ale mniej rozumiemy.
Mamy więcej lekarstw, ale mniej zdrowia.
Powiększyliśmy to co posiadamy, ale pomniejszyliśmy nasze wartości.
Mówimy dużo, kochamy mało, nienawidzimy zbyt często.
Pojechaliśmy na Księżyc i z powrotem, ale trudno nam iść na drugą stronę ulicy i poznać naszych sąsiadów.
Zdobywamy kosmos, ale trudno nam dotrzeć do naszego własnego wnętrza.
Mamy wyższe zarobki, ale mniejsze wartości moralne.
Żyjemy w czasach większych swobód, ale mniejszych przyjemności.
Mamy dużo jedzenia, ale mało wartości odżywczych.
Żyjemy w czasach, kiedy potrzeba dwóch pensji na utrzymanie rodziny, ale liczba rozwodów wzrasta.
Żyjemy w czasach pięknych domów, ale ... więcej domów jest rozbitych.
Dlatego proponuję, od dzisiaj:
Nie trzymaj niczego na wyjątkową okazję, ponieważ każdy dzień jest tą wyjątkową okazją.
Szukaj wiedzy, czytaj więcej, usiądź przed domem i podziwiaj widoki, nie myśląc o swoich potrzebach.
Spędzaj więcej czasu z rodziną i przyjaciółmi, jedz ulubione potrawy, odwiedzaj miejsca, które kochasz.
Życie jest łańcuchem momentów przyjemności, a nie tylko walką o przeżycie.
Używaj kryształowych kieliszków.
Nie zostawiaj swoich najlepszych perfum na lepszą okazję.
Używaj ich, kiedy tylko masz na to ochotę.
Usuń ze swojego słownika takie wyrażenia jak: "któregoś dnia" lub "kiedyś".
Napisz ten list, który miałeś "kiedyś" napisać.
Powiedz swojej rodzinie i przyjaciołom, jak bardzo ich kochasz.
Nie odkładaj niczego, co przynosi uśmiech i zadowolenie.
Każdy dzień, każda godzina, każda minuta jest wyjątkowa.

I nie zdajesz sobie z tego sprawy, dopóki nie będzie to Twoja ostatnia minuta. Jeżeli jesteś zbyt zajęty, aby podzielić się tym z kimś kogo kochasz i mówisz teraz sobie "powiem to kiedy indziej”, to pomyśl tylko, że to "kiedy indziej" może już nigdy nie nadejść...

[Michel Quoist ]




wtorek, 23 lipca 2013

czekanie...

Przed urlopem jest najgorzej....już niecierpliwie czekam... niby pracuję a myślami ciągle jestem już te 2 tygodnie do przodu...urlop..mąż..urlop...wakacje:-D jeszcze chwila:)jeszcze muszę zaczekać a godziny ciągną się ostatnio jakoś tak nieprzeciętnie długo,coraz częściej zerkam na zawieszony nad biurkiem kalendarz.Nie lubię czekać?Tak właściwie to nawet lubię,w czekaniu też można odnaleźć przyjemność a już na pewno w przygotowywaniu się:)Lubię przygotowywać się do Jego przyjazdu...czerpać radość z szykowania wszystkich niezbędności do naszych rodzinnych rytuałów,lubię ten piskliwy dziecięcy głosik pytający niecierpliwie rano i wieczorem -a pokaż mamusiu na paluszkach  ile jeszcze dni a ile nocek ? i przyjedzie tatuś?
A i jeszcze prezent niespodziankę trzeba by tatusiowi przygotować bo Jego urodziny za pasem,a i jeszcze tyle innych spraw do załatwienia,trzeba by wszystko ogarnąć teraz żeby bez wyrzutów sumienia się urlopem cieszyć później,eh trzeba by się w garść wziąć lenistwo do kąta zagonić,w domu  na rozbrykane córki popatrzeć a nóż choć część ich niespożytej energii uda mi się dla siebie uszczknąć..no i zaczniemy przygotowania do czasu wolnego czasu najlepszego...bo takiego tylko dla nas:)


:)

poniedziałek, 22 lipca 2013

zacznij od dziś....

Powolnie umiera 
ten, kto nie podróżuje, 
ten, kto nie czyta, 
ten, kto nie słucha muzyki
ten, kto nie szuka swojego wnętrza.

Powolnie umiera
ten, kto niszczy swą miłość własną,
ten, kto z nikąd nie chce przyjąć pomocy.

Powolnie umiera
ten, kto staje się niewolnikiem przyzwyczajenia,
ten, kto odtwarza codziennie te same ścieżki,
ten, kto nigdy nie zmienia punktów odniesienia,
ten, kto nigdy nie zmienia koloru swojego ubioru
ten, kto nigdy nie porozmawia z nieznajomym.

Powolnie umiera
ten, kto unika pasji i wiru emocji,
które przywracają oczom blask
i serca naprawiają.

Powolnie umiera
ten, kto nie opuszcza swojego przylądka
gdy jest nieszczęśliwy w miłości lub pracy
ten, kto nie podejmuje ryzyka spełnienia marzeń
ten, kto choć raz w życiu nie odłożył na bok racjonalności...

Zaryzykuj Siebie Od Dzisiaj!
Zacznij Działać Od Zaraz!
Nie Pozwól Sobie Na Powolne Umieranie!

NIE ZABRANIAJ SOBIE BYĆ SZCZĘŚLIWYM !

piątek, 12 lipca 2013

Plany na weekend?

Hmm...Plany na weekend..nic szczególnego.Nic szczególnego a jakoś tak brakowało mi tego.
Po prostu pobyć z nimi,beztrosko się pobawić zatemperować wszystkie kredki przeczytać 1000 bajek,zasłuchać się w dziecięcy szczebiot,zatopić się w ich ciekawych świata oczach,razem pośpiewać,potańczyć,pospacerować,na placu zabaw poszaleć,zamek z piasku postawić a w  deszczową pogodę z klocków wybudować:) Po prostu z nimi być.A wieczorami  patrzeć jak śpią wsłuchując się w ich spokojne oddechy,poskreślać dni w kalendarzu do Jego powrotu i popijając ulubione wino trochę potęsknić    
trochę posłuchać ulubionych nut trochę poczytać bo nowa książka już niecierpliwie z półki zerka.
Ot plany na weekend...


wtorek, 9 lipca 2013

weekend...

Zdecydowanie udany weekend na podwórku u dziadków:)Pogoda dopisała,w końcu złapałam kawałek opalenizny . Dziewczynki urzeczone pierwszym  w tym roku szaleństwem w basenie i smakiem własnoręcznie zrywanych owoców :)LATO

















Różowy rowerek- smak  dzieciństwa w troszkę większej wersji:)


piątek, 5 lipca 2013

Szczęśliwe dzieci....

Kiedyś gdzieś przeczytałam....spodobało się ,zainspirowało,utkwiło w pamięci.......


Diane Loomans

Gdybym wychowywała dzieci raz jeszcze,od nowa,malowałabym palcem częściej niż nim wskazywała. Mniej bym poprawiała,więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas dawałabym sobie czas by patrzeć.
Mniej bym dbała o to by wszystko wiedzieć ,wiedziałabym raczej jak lepiej dbać. Częściej bym się

z nimi wspinała na drzewa i puszczała latawce .Przestałabym się bawić w powagę a poważniej bym się bawiła. Przebiegłabym z nimi więcej łąk i
częściej przyglądała się gwiazdom.Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości ,potem dom.Uczyłabym ich mniej o miłości do siły a więcej o sile do miłości.


Piękne ,próbuje korzystać i inspirować się każdego dnia ....
I jeszcze to...odwieczna prawda,którą każdy rodzic powinien wziąć sobie do serca
Niech szczęśliwych dzieci będzie jak najwięcej...

Dzisiejsze nieśmiałe dziecko, to to, z którego wczoraj się śmialiśmy.
Dzisiejsze okrutne dziecko, to to, które wczoraj biliśmy.
Dzisiejsze dziecko, które oszukuje, to to, w które wczoraj nie wierzyliśmy.
Dzisiejsze zbuntowane dziecko, to to, nad którym się wczoraj znęcaliśmy.
Dzisiejsze zakochane dziecko, to to, które wczoraj pieściliśmy.
Dzisiejsze roztropne dziecko, to to, któremu wczoraj dodawaliśmy otuchy.
Dzisiejsze serdeczne dziecko, to to, któremu wczoraj okazywaliśmy miłość.
Dzisiejsze mądre dziecko, to to, które wczoraj wychowaliśmy.
Dzisiejsze wyrozumiałe dziecko, to to, któremu wczoraj przebaczyliśmy.
Dzisiejszy człowiek, który żyje miłością i pięknem, to dziecko,
które wczoraj żyło radością.
— Ronald Russell





I moje Kochane przed kąpielą  :)





czwartek, 4 lipca 2013

Wszystko to co Kocham najbardziej....

Kawałek mnie...

KOCHAM mężczyznę mojego życia ,za całość jego jestestwa,za delikatność opiekę czułość i wiarę we mnie,za to że pojawił się przy moim boku niespodziewanie ukazując inny świat, za to że zabrał mnie do swojej bajki dając przykład że prawdziwy mężczyzna to siła mądrość i wytrwałość ale też ciepło troska i wrażliwość. Za to że jest ,że kocha i że tak łatwo kochać Jego ...za to że dla naszych córek jest cudownym ojcem.
KOCHAM...Dwie małe jasnowłose kobietki o wielkich niebieskich oczach, które wpatrzone we mnie ,codziennie dają mi powód do dumy ,napełniają moje życiowe akumulatory i nadają sens istnieniu .
KOCHAM ...Fotografie za możliwość uchwycenia na nich odrobiny przemijającej chwili,fotografie z duszą które potrafią poruszyć zainspirować tchnąć w nas życiową energię.
KOCHAM Książki....-bo dają przyzwolenie na to by bez skutków ubocznych oderwać się zupełnie od otaczającej nas rzeczywistości,za to że pozwalają mi się pochłaniać napędzając moją ciekawość świata życia i ludzi. Za szelest stron zapach papieru literackie piękno tworzące mnie co dzień inną
KOCHAM ludzi-tych wyjątkowych napotykanych na mojej drodze każdego dnia wnoszących w moje życie światło dobrym słowem,pięknym uśmiechem wyjątkową urodą,wielkim sercem lub nie tuzinkowym stylem bycia Tych którzy weszli w to życie i zostali by co dzień przypominać o swojej wyjątkowości jak i tych którzy zagościli w nim tylko chwile zostawiając po sobie ciepły uścisk dłoni.
KOCHAM-przyrodę za swoją nie przeniknioną doskonałość za wiosnę skąpaną w swej świeżości otuloną bzem magnolią i zielenią drzew zasłuchaną w śpiew ptaków i rzęsisty deszcz. Za lato przynoszące dar wakacyjnego lenistwa pośród wszystkich swoich dobroci. Jesień za dywany liści długie wieczory ciepłe szaliki. Zimę otuloną białym puchem roziskrzoną blaskiem Bożonarodzeniowych lampek
KOCHAM -życie za całą jego nieprzewidywalność urok i czar przemijania,za to że uczy doświadcza obdarowuje.
Wiele jest KOCHAM w moim życiu bo warto tego Kocham doszukiwać się w każdym dniu w najprostszych czynnościach doszukiwać się tego wszystkiego co wypełnia nasze serce bo KOCHAM jest siłą naszego życia.